
Rebelianci zaatakowali pałac prezydenckim, w którym nadal przebywa prezydent kraju, Idriss Deby. Walki wybuchły głównie circa siedziby prezydenta, jaki nadal ukrywa się w swoim pałacu. Rebelianci dzień wczorajszy domagali się, żeby prezydent ustąpił ze stanowiska, wprawdzie decyzja w tej sprawie nie została podjęta.
Wojska rebeliantów wkroczyły do stolicy dzień wczorajszy popołudniu. W niektórych dzielnicach witano ich radosnymi okrzykami. według świadków karabiny maszynowe jest dozwolone było usłyszeć dziś circa 5 o świcie w ciągu walk jedna z bomb spadła na ambasadę Arabii Saudyjskiej, w której zginęła towarzyszka życia i córa jednego z pracowników.
W Czadzie rebelianci, po czterogodzinnych walkach, opanowali stolicę - Ndżamanę. ONZ wcześniej ewakuował swoich pracowników, a do kolejnej ewakuacji przygotowuje się ambasada francuska i amerykańska.