
25 grudnia 2007
Prezydent Lech Kaczyński ocenił, iż rok kalendarzowy 2007 upłynął pod znakiem polskich sukcesów w polityce zagranicznej. Podkreślił też, iż był to okres wysokiego wzrostu gospodarczego i gwałtownego spadku bezrobocia.
Kaczyński w wywiadzie na rzecz Polskiego Radia za wspólne zdobycie nazwał podpisanie zgoda z Lizbony, bo - jego zdaniem - to kompromis pomiędzy zwolennikami Unii Europejskiej jako jednego mocarstwa a tymi, którzy chcą zachowania państw narodowych w Unii. Dodał, iż podpisanie tego traktatu to obwarowanie pozycji krajowy w UE.
Prezydent dodał, iż chciałby, by w przyszłym roku kontynuowany był obecny obsługa polskiej polityki wewnętrznej i zagranicznej. Stwierdził, iż oczekuje od obecnej ekipy rządzącej umacniania relacji z Francją oraz utrzymanie sojuszu polityczno-militarnego ze Stanami Zjednoczonymi. Jego zdaniem, warto podtrzymać bliskie stosunki z Ukrainą, Gruzją, Azerbejdżanem, Litwą, Łotwą, Estonią i Czechami.
"Ja nie oczekuję cudów, ja oczekuję na odwrót tego, by było równie porządnie jak na przestrzeni ostatnich dwóch lat" - powiedział Lech Kaczyński, kto chciałby utrzymania wzrostu gospodarczego oraz kontynuacji działań mających na celu walkę z korupcją.