
Również duńska przeciwdziałanie lewicowa w ciemność przedwyborczą stwierdziła, iż zapewne zwycięstwo odniesie koalicja liberalno-konserwatywna.
"Nadal nie mamy pełnego obrazu, tymczasem wszystko wskazuje na to, iż koalicja rządząca pozostanie przy władzy. Jest to faktyczny stan rzeczy historyczny, iż po trzecich kolejnych wyborach liberałowie pozostają największą partią w Danii. uczynić wszystko, co w mojej mocy i poświęcę całą moją energię, by poradzić sobie zaufaniu, jakie nam dzisiaj okazano " - powiedział Anders Fogh Rasmussen na wiecu Duńskiej Partii Liberalnej, odbywającym się w ciemność wyborczą.
Duński kategoria premiera Andersa Fogh Rasmussena odniósł wczoraj zwycięstwo w przedterminowych wyborach parlamentarnych. Będzie to wprzódy trzecia takt rządu opartego na koalicji liberalno-konserwatywnej.
"Jestem przekonana, iż nasza kampania wywarła wpływ i przyczyniła się do tego, iż wielu Duńczyków okazało nam dzisiaj swe zaufanie Niestety, to nie wystarczyło" - powiedziała Helle Thorning-Schmidt, przewodnicząca Partii Socjaldemokratycznej (SD). Dodała również, iż pokona premiera Rasmussena "następnym razem".
Po przeliczeniu 95,7% głosów koalicja liberalno-konserwatywna uzyskała 89 mandatów na 179 dostępnych. Brakuje jej jednego mandatu do bezwzględnej większości. Poparcia prawdopodobnie jej wprawdzie udzielić centrystowska blok nowiutki Sojusz mająca zapewne 5 mandatów. przeciwdziałanie wprawdzie uzyskała prawdopodobnie 81 mandatów.
Poparcie wyborców na rzecz Duńskiej Partii Liberalnej Rasmussena spadło w związku z czym straciła ona ok. 7 mandatów w parlamencie. Zwiększyło się wprawdzie polecanie na rzecz Konserwatywnej Partii Ludowej (DKF).
Wzrost poparcia odnotowała podobnie skrajnie prawicowa Duńska blok Ludowa (DF) nie bacząc na wygłaszanych na mocy nacisnąć Kjaersgaard, liderkę tej partii, opinii nacechowanych agresywnością, rasizmem i poglądami antyunijnymi.
Wybory osiągnęły wystarczająco wysoką frekwencję, zapewne wyższą od tej z 2005 r. wynoszącą w tamtych czasach 84,5%.