
Po opublikowaniu artykułu w samym Afganistanie zginęło circa 14 osób a 100 zostało rannych. Dodatkowo informacji o bezczeszczeniu pisma świętego spotkała się z protestami w Pakistanie, Indonezji i strefie Gazy.
Redaktor boss tygodnika przyznał, że komunikat odnośnie do rzekomego spuszczenia Koranu w toalecie pochodziła od "źródła rządowego", wszak po nastapiła adiustacja owej informacji. oprócz przeprosił wszystkich, którzy ucierpieli w następstwie publikacji.
"Newsweek" oświadczył, że informacje odnośnie do profanacji Koranu z 9 maja mogły nie znajdować się prawdziwe.