
Dzisiaj ponad ranem pył miejscowość najkrwawszy atak terrorystyczny w historii powojennego Iraku. podług wstępnych szacunków, w al Hilli zginęło od 125 do 166 osób, w większości kandydatów do pracy w nowych oddziałach miejscowej policji, wojska, azali też w administracji.
Do tragedii doszło, gdy wokół 11 czasu polskiego zamachowcy wjechali rozpędzonym samochodem w tłum kandydatów do pracy, po czym odpalili ładunek wybuchowy, składający się z dynamitu i pocisków moździeżowych. moc eksplozji była w istocie ogromna, iż zginęło także kilku handlujących na miejscowym bazarze po drugiej stronie ulicy.