
14 maja 2005
Anwil Włocławek wygrał na wyjeździe drugi mecz finału play off koszykarskiej ligi EBL z Prokom trefl Sopot 75:85 (22:22,12:23,18:29,23:11) i wyrównał rywalizację na 1:1.
Mecz nic a nic nie przypominał wyrównanego pierwszego meczu finału. tylko I kwarta była wyrównana, w II kwarcie Anwil doprowadził do 19 punktowego prowadzenia by całkowicie finalizować I połowę z 11 punktowym prowadzeniem.
II jedna druga meczu rozpoczeła się pościgiem sopocian, którzy doprowadzili do tylko 3 punktowego prowadzenia Anwilu Włocławek. Było to acz wszystko na co było wichrzyć się Prokom tego dnia. do kresu meczu mistrzostwo Anwilu była wcześniej nie do zniwelowania.
Do gry w Porokom trefl Sopot wrócił po zawieszeniu Goran Jagodnik, zdobył 20 pkt, niemniej jednak niczym szczególnym się nie wyróżnił. Na normalnym poziomie zagrał junak poprzedniego meczu Filip Dylewicz. Cała skład Prokomu wyróżniła się ogromnie niską skutecznością z gry.
W Anwilu Włocławek najwięcej punktów zdobył Joe Crispin 28 (w tym 24 pkt za 3 pkt). prawidłowo prezentowali się w obronie i skutecznością wykazywali się w ataku.
Rywalizacja w play off do 4 zwycięstw przenosi się na następne mecze do Włocławka.