
11 maja 2005
5 paczek papierosów, rozpakowaną czekoladę i instrukcję budzika - to właśnie znalazł w przesyłce jeden z mieszkańców Lublina. Nie byłoby w tym nic dziwnego, jeśliby nie fakt, że zamówił na aukcji internetowej gustowny radobudzik. Za zestaw, kto otrzymał w zastępstwie zegarka, lublinian zapłacił 127,50 zł. Kwotę przelał za pośrednictwem poczty na rachunek rozliczeniowy mężczyzny, kto oferował budzik na aukcji. pały szuka teraz aukcyjnego oszusta.