
Swoją decyzję Putin uzasadnił stwierdzeniem, iż NATO nie przestrzega postanowień Traktatu oraz, iż nastąpiło to "w związku z wyjątkowymi okolicznościami naruszającymi bezpieczeństwo Federacji Rosyjskiej i wymagającymi podjęcia nie cierpiących zwłoki kroków".
Według aneksu do dekretu, Moskwa zdecydowała się na taki krok jako że państwa NATO nie zgodziły się na ratyfikacje traktatu z 1999 roku. A nie zgodziły się one tedy bo Rosja nie chce wycofać wojsk z Mołdawii i Gruzji.
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret, jaki zawiesza uczestnictwo Rosji w Traktacie o Ograniczeniu Sił Konwencjonalnych w Europie (CFE).
Rosja wnioskowała również za przyłączeniem do CFE Łotwy, Litwy i Estonii jako że według niej w państwach tych NATO prawdopodobnie usunąć swoje siły nie objęte postanowieniami traktatu.
"Jest to działanie rozczarowujące. Chodzi o krok wstecz, jako że na rzecz członków NATO ten traktat jest poważnym fundamentem bezpieczeństwa i stabilizacji w Europie" - powiedział James Appathurai, rzecznik prasowy NATO.
"Polska, równie w jaki sposób państwa sojusznicze NATO, z ubolewaniem odbiera decyzję Federacji Rosyjskiej o moratorium na wykonywanie postanowień Traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie (CFE). Mamy nadzieję, iż obecna decyzja Federacji Rosyjskiej o moratorium na stosowanie postanowień CFE nie oznacza przyszłego wypowiedzenia traktatu na mocy to ważne na rzecz bezpieczeństwa w Europie i świecie państwo (...) Państwa NATO przedstawiły konstruktywne propozycje rozwiązań spornych kwestii w ciągu niedawnej konferencji przeglądowej państw, stron CFE w Wiedniu. Oczekujemy podjęcia dialogu na mocy Rosję w tej sprawie" - napisał w oświadczeniu Robert Szaniawski, rzecznik prasowy MSZ.
"Dekret prezydenta Putina zawieszający przynależność Rosji w Traktacie o Ograniczeniu Sił Konwencjonalnych w Europie jest hazardowy na rzecz Europy i świata, bo narusza w miarę ustabilizowaną sytuację. ogromnie byle jak się dzieje, iż Rosja decyduje się na takie przedsięwzięcia, wracając do czasów zimnej wojny. explicite widać, iż Rosji taka zimnowojenna sztuka mówienia odpowiada. o ile zburzymy środki wzajemnego zaufania, to cofamy się 20 lat w systemie bezpieczeństwa europejskiego. W sensie fizycznym, nie sądzę, aby to mogło prowadzić do istotnych zmian. Rosja w rzeczywistości utrzymuje w rejonach "flankowych", na południu, zwiększoną liczebność swych wojsk. prawdopodobnie niemniej odroczyć inspekcje na swoim terenie i nie będzie układać corocznych informacji na temat swoich wojsk ani powiadamiać o większych manewrach, co powinna być w akcji opierając się na traktatu. (...) Tarcza to pretekst do podjęcia tego typu ruchu. Wiadomo, iż na mocy inicjacja zamieszania, Rosja powoduje ewolucja zaniepokojenia europejskiej opinii publicznej. Rosja chce skłócić Europę z USA i pokazać, iż to Nowy Świat jest winna, i na mocy jej działania Rosja musi być w akcji ruchy stanowiące zagrożenie na rzecz Europy. to znaczy tryb asymetrycznej wojny informacyjnej stosowanej na mocy Rosję" - uważa gen. Stanisław Koziej, wcześniejszy wiceminister obrony.