
Nowe sondaże przedwyborcze w Wielkiej Brytanii, przeprowadzone na dwa i pół tygodnia zanim wyborami, które mają się przejść 5 maja, wskazują na triumf rządzącej Partii Pracy obecnego sztuka teatralna Tony Blaira - atoli zwierzchnictwo jest nieznaczna, to atoli jednomandatowy system większościowy i korzystny dezintegracja okręgów wyborczych gwarantują wyraźną przewagę, zgodnie z zasadą "zwycięzca bierze wszystko".
Według Instytutu YouGov na ukaz "Daily Telegraph" partia Pracy może polegać 36% poparcia, opozycyjni konserwatyści Michaela Howarda na 33%, oraz liberalni demokraci - na 23%.
Sondaż opublikowany w "Daily Mirror" przynosi garść inne wyniki, w których partia Blaira jeszcze wyraźniej prowadzi - tu partia Pracy ma opinia pozytywna aż 41% wyborców, partia Konserwatywna - 33%, oraz liberalni demokraci - 20%.
"Financial Times" daje labourzystom 40%(+1%), konserwatystom-32%(-3%), liberałom-21%(+3%), "Independent" odpowiednio: 37%,32% i 21%, oraz "The Times"- 40%,31% i 21%. Inne sondaże dają przewagę Partii Pracy na konserwatystami od 1% do 10%
Według obliczeń, ażeby wygrali konserwatyści, muszą osiągnąć przewagę ok. 11% głosów, na co dzisiaj się nie zanosi, oraz labourzystom koniec remis - w warunkach brytyjskiej ordynacji da im to wokół 50-mandatową przewagę ponad partią Howarda.