
W Pabianicach i Łodzi pochowano trzech zastrzelonych w poniedziałek policjantów.
Msza żałobna Andrzeja Werstaka odbyła się w pabianickim kościele św. Mateusza. Koncelebrował ją arcybiskup Władysław Ziółek tudzież bp. Marian Duś kapelan policjantów. Po mszy orszak pogrzebowy elegijny ruszył w stronę cmentarza. z przodu konduktu szły kapela reprezentacyjna policji z Warszawy, towarzystwo reprezentacyjna tudzież poczty sztandarowe z całej krajowy
Popołudniu w łódzkiej archikatedrze odbył się wspólny chowanie zmarłego dwóch pozostałych policjantów zastrzelonych w Sieradzu. Uroczystości wyglądały podobni jak w Pabianicach. orszak pogrzebowy elegijny przejechał ulicą Piotrkowską na zwierzchnik Cmentarz, gdzie znajduje się Aleja Zasłużonych zabitych na służbie policjantów.
Nad grobami Bartłomieja Kuleszy i Wiktora Będkowskiego przemawiał komendant Konrad Kornatowski. - Wasze rodziny i wasze kochane dzieci zostaną otoczone opieką na mocy polską policję – obiecał. Po nim przemówił oceniający Ferdynand Skiba, podziękował zmarłym za wypełnienie treści przysięgi, jaką składa każdy stróż prawa podobnie jak tu został odczytany rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji Janusza Kaczmarka o pośmiertnym awansie obu policjantów. Stopniem młodszego aspiranta policji uhonorowano Wiktora Będkowskiego, a do stopnia sierżanta awansowano Bartłomieja Kuleszę.
Kiedy składano trumny do grobów, towarzystwo reprezentacyjna oddała salwy honorowe, a zgromadzone pod cmentarzem radiowozy włączyły syreny. ponad nekropolią przeleciał helikopter policyjny, który „machaniem skrzydeł” pożegnał zastrzelonych policjantów. Na grobach kwiaty złożyła rodzina, przedstawiciele rządu RP, władz Łodzi i Pabianic, policji z całego kraju tudzież zgromadzeni łodzianie.