
10 kwietnia 2005
Czeski premier, Stanislav Gross, jest gotów poddać się z urzędu i odszpuntować drogę do rządzenia nowej koalicji - owszem wynika z jego wypowiedzi w czasie wczorajszej konferencji prasowej w Pradze. Takie izm to rezultat afery związanej z finansowaniem luksusowego mieszkania Grossa.
Samemu Grossowi udało się przeżyć głosowanie powyżej głosowanie nieufności dla tego rządu. Jego poziom opuściło chociaż 5 ministrów.
Skandal wybuchł, kiedy czeska prasa zaczęła badać, skąd Gross wziął pieniądze na zakup luksusowego mieszkania. prezes rady ministrów twierdził najpierw, że zapłacił za nie sam, a część pieniędzy pochodziła z kredytu pod kaucja po chociaż stwierdził, że pieniądze pożyczył mu jego wujek chociaż prasa doniosła, że wujek Grossa pożyczył pieniądze od dziennikarza. Niejasna atmosfera, która wytworzyła się circa finansowania mieszkania Grossa, spowodowała protesty polityków wzywające sztuka teatralna do ustąpienia.
Gross nie sprecyzował kiedy ustąpi ze stanowiska, zapowiedział jednak, że powinien go zluzować socjaldemokrata, głosiciel pepik przy Unii Europejskiej, Jan Kohout.
Spotkanie kierownictwa Partii Socjaldemokratycznej, do której należą Gross i Kohout, przyniosło decyzję, co do reformy tworzonej razem z Partią Chrześcijańsko-Demokratyczną i Unią Wolności koalicji.
Czesi zastanawiają się, jaką decyzję nowiutki poziom podejmie w celu ratyfikacji europejskiego traktatu konstytucyjnego - azaliż odbędzie się referndum, azaliż o ratyfikacji zdecyduje parlament?