
Indonezyjskie ministerstwo Zdrowia podejrzewa, że dziewięcioletnia panienka zmarła według groźnej odmiany wirusa ptasiej grypy H5N1 została zarażona przez rozmowa telefoniczna z zarażonym człowiekiem. ministerstwo uprzednio powołało zespół ekspertów mających sprawdzić, czy istnieje taka szansa zakażenia.
"Testy paradny się pozytywne. panienka zmarła na ptasią grypę. zespół rozpoczął dzisiaj rano badania nad tym, czy istnieje ryzykowny krok zarażenia przez rozmowa telefoniczna z drugim człowiekiem" powiedział naukowiec z centrum Informacji nt. Ptasiej Grypy (Bird Flu Information Center).
Ai Siti Amanah żyjąca w Garut na zachodniej Jawie umarła 15 sierpnia, dopóki można było ustalić, czy była nosicielką śmiercionośnego wirusa. W szpitalu przebywała wprost przeciwnie jeden dzień
Podejrzewa się, że panienka miała rozmowa telefoniczna z siedemnastoletnim mężczyzną, Umarem Aupem, z tego samego miasta, jaki jest zakażony wirusem ptasiej grypy. ministerstwo Zdrowia mówi, że ten przebywa w lokalnym szpitalu. U niego chorobę zdiagnozowano 12 sierpnia. Inny chłopiec, imieniem Misbah, lat 20, kuzyn Aupa umarł na początku sierpnia, choć nie sprawdzono, czy on też był zakażony wirusem.
Indonezyjski członek rządu Zdrowia oświadczył, że będą wykonane przynajmniej dwójka testy mające przemawiać na korzyść korzenie tudzież rodzaj wirusa.
Trzy miesiące temu siedmiu członków jednej rodziny umarło poprzez rozmowa telefoniczna z zakażoną osobą.
Do tej pory w Indonezji ofiarami śmiertelnego wirusa zostało 46 osób.