
Izraelskie wojsko weszło do strefy Gazy w celu odbicia porwanego żołnierza, dziewiętnastoletniego kaprala Gilada Shalita. Po wysadzeniu trzech mostów w celu ograniczenia dyspozycja przemieszczenia porwanego i ataku z helikopterów na stacje energetyczne, pogrążającym dużą część okręgu w ciemnościach, izraelskie oddziały piechoty i uzbrojone pojazdy wkroczyły do Gazy koło nieużywanego lotniska.
"Nie mamy zamiaru utrzymywać się w strefie Gazy", powiedział izraelski członek rządu Infrastruktury Binyamin Ben-Eliezer w izraelskim radiu, przecież nie powiedział, w jaki sposób powoli będzie otrzymać operacja. "My chcemy wyłącznie otrzymać rekompensatę naszego chłopca".