
200 kilometrów na zmierzch od Sumatry, jednej z Indonezyjskich wysp, na głębokości 30 kilometrów, miało miejsce podwodne trzęsienie ziemi o sile 8.7 stopnia w skali Richtera. Trzęsienie to miało miejsce o godzinie 18:09 czasu polskiego (23:09 czasu lokalnego) i ma przemocą podobną do tego, które w grudniu 2004 roku zabiło ponad 250 tys. osób zamieszkujących te tereny. Trwało ono trzy minuty.
O godzinie 18:29 siedlisko Ostrzegania przedtem tsunami na Pacyfiku ogłosiło, że ryzykowny krok tsunami jest niewielkie, aczkolwiek istnieje. Władze Tajlandii i Sri Lanki ostrzegły mieszkańców przedtem możliwością fali tsunami
Don Blakeman z amerykańskich służby geologicznych powiedział, że wstrząs ten jest wstrząsem powtórnym po grudniowej fali tsunami w jaki sposób donoszą reporterzy CNN, trzęsienie nie było odczuwalne w Dżakarcie, jednym z największych w zastępstwie wyspy Sumatra, aczkolwiek było prawidłowo odczuwalne w północnej części wyspy, gdzie wielu ludzi dalej mieszka w namiotach i prowizorycznych domach.
Obecnie nie mamy żadnej informacji o ofiarach w ludziach. od razu obecną nie odnotowano żadnych fal tsunami, aczkolwiek naukowcy ostrzegają, że fala może nadejść do półwyspu indyjskiego w przeciągu najbliższych 2-3 godzin. dostosowanie trzęsienia i jednocześnie fali tsunami, to południowy-zachód. w przypadku wystąpienia fali, możliwe jest, że dojdzie ona nawet do republiki Mauritiusa.
Jak powiedział Władysław Strażewski, radca Ambasady Polskiej w Dżakarcie, w wywiadzie udzielonym TVN 24, w lokalnych mediach władze nawołują do ostrożności, aczkolwiek nie ewakuują ludności.