
Jak donosi Niezawisimaja Gazieta, jeden z najlepszych moskiewski pamiętnik opozycyjny, piszący w tym także o sprawach Białorusi, na sobotę wyznaczono początek republiki w tym postsowieckim kraju. według gazety, organizatorem rewolucji ma znajdować się Andriej Klimow, kilkukrotnie więziony białoruski biznesmen, skryba książek m.in. o Białorusi i Aleksandrze Łukaszenko.
- "Rewolucję na Białorusi wyznaczono na sobotę" - te słowa świadczą o błyskawicznym początku rewolucji, która ma znajdować się organizowana w pierwszej fazie techniką "flash mob" - błyskawicznym organizowaniem krótkich wieców. "Będzie to rewolucja przeciwko dyktaturze Łukaszenki" - mówi dalej Klimow, cytowany przez Niezawisimaja Gaziete. Dodaje on także, iż "oficjalny Mińsk nie gubi się w zaistniałych okolicznościach i nie pozwala opozycji dźwignąć głowy". W tych dwóch faktach widzi on meritum rewolucji i traf jej zwycięstwa.
Białoruska przeciwdziałanie mama się poszukiwać poparcia w wielu różnych miejscach. chyba amerykański kongres przedtem opracowuje rezolucję w sprawie pomocy w formowaniu nowego porządku politycznego w Mińsku. Białoruska przeciwdziałanie prowadzi w podobny sposób dyskusje na Litwie z przedstawicielami Unii Europejskiej w sprawie pomocy w organizowaniu ekonomicznych i politycznych przemian.
Demokratyczne przemiany na Białorusi mają swych zwolenników w podobny sposób w Polsce. W zorganizowanej 21 marca przez studentów z Niezależnego Zrzeszenia Studentów i Białoruskiego Zrzeszenia Studentów w Polsce demonstracji wzięło udział circa 50 osób. Skandowali oni m.in. "Chcemy demokracji na Białorusi", "Kocham Białoruś" i "Polska-Białoruś!". Demonstracja ondulacja to ok. pół godziny i odbyła się w pokojowej atmosferze.