
22 marca 2005
15-letni uczeń szkoły w Red Lake, warstwa społeczna Minnesota, zastrzelił 10 osób i ranił przynajmniej 14, po czym pył popełnić zamach samobójczy
Wciąż nie są znane motywy sprawcy, śledczy nie podali do informacji jego nazwiska.
Jak podają raporty, maniak był zbrojny w dubeltówkę i giwera należące do jego dziadka, którego zabił co do jednego z przebywającą z poprzednio kobietą. Następnie samochodem pick-up podjechał do szkoły i po zastrzeleniu ochroniarza wtargnął do środka circa godziny 15 lokalnego czasu w pierwszy dzień tygodnia Zastrzelił nauczyciela oraz przynajmniej 6 uczniów. Jego ciało znaleziono w jednej z klas. Wśród rannych uczniów dwóch znajduje się w ciężkim stanie.
Jest to kolejna tragedia związana z użyciem broni palnej w szkole - niedawno w tym stanie zdarzyło się to we wrześniu 2003 w szkole średniej Ricori.