
Ministerstwo obawia się powtórki sprzed dwóch lat, kiedy to sprzeciw lekarzy doprowadził do chaosu w służbie zdrowia w całym regionie. Lekarze "Porozumienia Zielonogórskiego" grożą, iż od 1 stycznia przestaną podejmować się pacjentów, jeżeli nie dojdzie do porozumienia z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Minister zdrowia, Zbigniew Religa, apeluje do lekarzy "Porozumienia Zielonogórskiego", by nie zamykali gabinetów poprzednio pacjentami.
Według szacunków organizacji, lekarze zrzeszeni w Porozumieniu opiekują się ok. 20 milionami pacjentów.
Lekarze domagają się na przyszły rok wyższych i jednakowych w całym kraju stawek za kuracja Chcą, by Fundusz płacił za każdą osobę, którą obejmuje opieką nie 5, a 6 zł miesięcznie poprzednio cios odmowa przyjmowania chorych pomogła trwać sytuacja umowy, jakich domagało się umowa dwójka lata temu, gdy ministerstwo Zdrowia narzuciło lekarzom dodatkowy pensum prowadzenia nocnej pomocy lekarskiej bez żadnych dodatkowych pieniędzy, nie podpisali kontraktu i zamknęli gabinety. Pacjenci musieli przywołać karetkę nawet w w największym stopniu banalnych przypadkach, jeżeli chcieli trwać pomoc lekarza. Zdarzyło się, iż dzwonili po ambulans, bo potrzebowali recepty.
Tymczasem etniczny Fundusz Zdrowia informuje, iż podpisał poprzednio umowy z 2/3 lekarzy rodzinnych.